Elder L. Whitney Clayton

zamierzając zbudować wieżę

autorstwa Elder L. Whitney Clayton

Bracia i siostry, jestem bardzo szczęśliwy, że tu jestem i cieszę się, że to doświadczenie w Argentynie zostało przywołane dla Ciebie i dla mnie. Nadal mam na sobie ” helados.”Dowiedziałem się, że nie ma czegoś takiego jak “helado” w Buenos Aires, czy gdziekolwiek indziej w Argentynie. Próbowałem go wszędzie w Argentynie. Ale to było szczęśliwe doświadczenie naszych chłopców, i świetna lekcja, jak Kathy wyjaśniła Ci.

cieszymy się, że jesteśmy tu z wami. Myślałem i myślałem o tym, co mógłbym wam powiedzieć, i doszedłem do wniosku, że podzielę się z Wami kilkoma doświadczeniami, które miały dla mnie znaczenie, i postaram się wpleść kilka pism, aby pomóc wam zrozumieć, dlaczego były one dla mnie ważne.

wierzę, że w tym momencie waszego życia, kiedy tak ciężko pracujecie nad tym, czym chcecie się stać, ważne jest, aby pamiętać o szerszym obrazie tego, czym się stajecie. Otrzymujesz wykształcenie, które jest wspaniałe i fundamentalnie ważne. Na tym świecie nie można uzyskać zbyt dużego wykształcenia. Więc zdobądź wszystkie możliwe wykształcenie. To bardzo ważna zasada, która stanie się ważniejsza w miarę rozwoju świata. Świat ma bardzo mało cierpliwości dla ludzi, którzy nie są wykształceni w dzisiejszych czasach, przynajmniej ekonomicznie.

ale w edukacji jest większy sens, chciałbym zwrócić waszą uwagę i robię to dzieląc się pewnymi doświadczeniami, które były dla mnie znaczące i mam nadzieję, że będą wam pomocne.

zaczynam od pisma świętego, którego użyję jako trampoliny do moich uwag. Ten jest wyjęty z kontekstu; kontekst nie pasuje do zastosowania, które podam temu wersetowi, ale ten werset będzie Ci znany. Z Łukasza 14: “albowiem któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie pierwszy i nie policzy kosztu, czy ma dosyć, aby ją dokończyć?”(Łk 14,28).

to wyrażenie, które Zbawiciel dał o budowie wieży, zostało użyte do innych celów, ale w odniesieniu do tego, gdzie jesteś, co robisz, czym chcesz się stać i długiego życia, które jest przed tobą—długiej i szczęśliwej okazji do budowania wielkiego życia—zapraszam Cię do rozważenia myśli o liczeniu kosztów i myśli o zapewnieniu, że Twoje życie jest kompletne w sensie zaokrąglonym, kompletne w sensie spełniającym. I że na dłuższą metę będziesz zadowolony z tego, co zrobiłeś ze swoim życiem, z tego, jak żyłeś i dokąd cię to zabrało.

pozwól, że zasugeruję kilka myśli. Jedno doświadczenie nigdy nie zapomniałem-wydaje się bardzo nieistotne dzisiaj – ale lata temu, Kathy i ja mieszkaliśmy w Sacramento, Kalifornia. Mieszkaliśmy we wschodniej części Sacramento, na północ od autostrady o nazwie Highway 50. Była to autostrada z Sacramento do South Lake Tahoe. Jeździliśmy tą autostradą od czasu do czasu, jadąc na wschód z tego czy innego powodu.

niedługo po tym, jak się tam przeprowadziliśmy, po południowej stronie autostrady, ktoś zaczął budować budynek. Nie wiem, czym budynek miał się stać. Nie wiem tego dlatego, że po drodze Budowa się zatrzymała i już nigdy się nie rozpoczęła. To był szkielet budynku, może trochę więcej niż szkielet. Nie chodziło tylko o kadrowanie; dużo pracy zostało zrobione. Ale Zamarło. Za każdym razem, gdy przejeżdżaliśmy obok, myślałem o tym piśmie: “który człowiek z was, zamierzając zbudować wieżę, nie siedzi pierwszy w dół, aby policzyć koszty…?”

Nie wiem w czym tkwił problem. Zastanawiałem się, czy jest to problem ekonomiczny, czy też pojawił się jakiś inny problem. Nie wiem, co to powstrzymało. Myślałem, że to straszne, że budynek nie został ukończony. Od tego czasu widziałem, że było w tym dużo większe przesłanie i jak straszne jest dla życia nie osiągnąć całego dobra, całego cudu, całego piękna, które niebo zamierza osiągnąć. Niebo chce ciebie i chce mnie i chce, żebyśmy wszyscy mieli satysfakcjonujące, szlachetne, podnoszące na duchu, radosne, szczęśliwe życie. Nauczyłem się, obserwując przez całe życie, że są ścieżki, które prowadzą do tych miejsc szczęścia i radości, spełnienia i satysfakcji, użyteczności i celu – i tak wiele dróg, które prowadzą do innych miejsc.

ten budynek od strony autostrady 50 jest zawsze w mojej głowie. W rzeczywistości, ostatnim razem, kiedy tam byliśmy – a może byłem tam; nie jestem pewien, czy Kathy była ze mną—właściwie wyjechałem, lata później. Studiowaliśmy tam 40 lat temu. Pojechałem sprawdzić, czy nadal tam jest. Ucieszysz się, że tak nie było. Miasto dotarło do tej części wschodniego Sacramento i cokolwiek tam miało być, już tam nie ma.

masz tyle obietnic. Masz tyle potencjału. Masz tyle możliwości, by stać się czymś w tym życiu. Nie mówię o byciu bogatym czy sławnym. Mówię o stawaniu się osobą merytoryczną, osobą wartościową, osobą godną zaufania i godną zaufania, osobą zdolną, osobą, której odpowiedzialność można powierzyć bez strachu, osobą, której może zaufać bez zastrzeżeń inna osoba—mąż lub żona, lub inni ludzie, dzieci. Mówię o osobie, która czuje się komfortowo w każdym społeczeństwie i wśród każdej grupy ludzi.

ludzie Materialni, ludzie, którzy uczynili coś z siebie poprzez sprawiedliwe życie, rozwijają wewnętrzne poczucie dobrego samopoczucia i wewnętrzne poczucie spokoju i łaski, z których nie korzystają inni ludzie, którzy wybierają inne ścieżki. Mogą cieszyć się innymi rzeczami, ale nie lubią rzeczy, które najbardziej uszlachetniają życie.

Mając to na uwadze zapraszam do rozważenia kilku rzeczy, które pomogą Ci zbudować życie, które będą dla Ciebie przydatne. Dziś rano, na spotkaniu—siedmiu Przewodniczących siedemdziesięciu uczestniczy w zebraniu Kworum Dwunastu, prawie na całym spotkaniu, w każdy wtorek rano. Właśnie wyszedłem z tego spotkania, kiedy tu przyszedłem. Jeden z członków dwunastu, mówiąc o sprawie, która wkrótce przyjdzie do ostatecznej decyzji, powiedział: “Cóż, beton jest jeszcze mokry dla tego pomysłu.”I o tym właśnie mówię. Jesteś młody. Byłoby mi bardzo ciężko wrócić do życia i zdecydować, że zostanę lekarzem, albo inżynierem. Jestem na to trochę za stary. Trochę za późno dla mnie na wiele rzeczy, ale dla was, prawie wszystkich, którzy tu jesteście, wasz beton jest nadal mokry. Twój Beton wyleczy, z czasem stwardnieje. Będzie twardnieć w miarę upływu czasu. Więc zastanów się.

pozwól, że opowiem Ci kilka historii, które wyjaśniają tę myśl. Kiedy mieszkaliśmy w Buenos Aires, był tam przyjaciel, członek Kościoła, który miał firmę, która budowała żaglówki-Duże żaglówki, jachty, piękne jachty. Od czasu do czasu zabierał nas na Rio de la Plata—rzekę, która w tym momencie oddziela Urugwaj na północy, od Argentyny na południu—i żeglował przez cały dzień. Ścigał się żaglowcami z Buenos Aires prosto na wschód w kierunku Afryki. Oczywiście Afryka jest po drugiej stronie oceanu. Płynął w dół tej wielkiej rzeki; była ona szeroka na dwadzieścia mil w tej części rzeki, a w dół u ujścia rzeki, gdzie rzeka wpływa do Oceanu Atlantyckiego, jest szeroka na dwadzieścia mil.

wyścig odbywał się z Buenos Aires do Punta del Este, wschodniego punktu Urugwaju. Ponieważ rzeka jest tak szeroka i ponieważ nie ma tam absolutnie żadnego wzniesienia—wszystko jest płaskie-jeśli jesteś w środku rzeki, nie możesz zobaczyć jej brzegów, gdy zbliżysz się nieco bliżej Oceanu Atlantyckiego. Wyjaśnił, jak ostrożnie musi kierować łodzią za pomocą kompasu. Powiedział: “Jeśli jesteś tylko o stopień lub dwa, możesz przejść przez Punta del Este, nie widząc go.”A gdzie jest następny przystanek? Afryka. “Więc,” powiedział, ” uczymy się patrzeć na kompas, ponieważ błąd zaledwie jednego lub dwóch stopni może zrobić ogromną różnicę.”

Prezydent Dieter F. Uchtdorf—starszy teraz Uchtdorf-mówił o tej samej koncepcji w odniesieniu do samolotu turystycznego, który opuścił Nową Zelandię, aby polecieć na Antarktydę tylko po to, aby dowiedzieć się, niestety, że ich awionika, ich systemy sterowania samolotem, były nie do przyjęcia. Dowiedzieli się o tym, gdy samolot rozbił się o górę, ponieważ właśnie odleciał na stopień lub dwa przez setki i setki mil (a matter of Degrees, April 2008 General Conference).

w tym sensie Prezydent Russell M. Nelson, na swojej konferencji prasowej i w swoich pierwszych uwagach do Kościoła po ogłoszeniu go Prezydentem Kościoła, przypomniał nam, abyśmy “trzymali się drogi Przymierza.”Pamiętasz to? Powiedział to kilka razy. Pewnego razu wierzę, że powiedział: “pozostań na ścieżce przymierza” i poprawił się. Powiedział: “trzymaj się drogi Przymierza “(prezydent Rusell M. Nelson został 17. Prezydentem Kościoła). Jest bezpieczeństwo na ścieżce przymierza lub na ścieżce przymierza.

pozwól, że zabiorę cię do pisma, które wyjaśnia tę koncepcję. “Wejdźcie przez ciasną bramę; albowiem szeroka jest brama, i szeroka jest droga, która prowadzi do zguby, i wielu jest, którzy tam wchodzą:

“bo ciasna jest brama, i wąska jest droga, która prowadzi do żywota, a niewielu jest, którzy ją znajdują” (Ew.Mateusza 7:13-14).

ci, którzy wyruszą z cieśniny i wąskiej ścieżki nawet o stopień lub dwa, przez okres życia, odkryją, że rozdzielenie tego stopnia lub dwóch spowodowało w ich życiu między cieśniną a wąską ścieżką i gdzie skończyli, zabrało ich do miejsc, do których nie chcieli dotrzeć. Tak łatwo jest po prostu pozwolić trochę miejsca poza krawędzią.

mój pierwszy przewodniczący misji—miałem dwóch-zwykł nam mówić: “nie bądźcie mormonami.”I to był naprawdę sprytny sposób na powiedzenie:” nie mierz cieśniny i wąskiej ścieżki, aby dowiedzieć się, jak szeroka jest, abyś wiedział, jak bardzo możesz ujść na sucho.”Powiedział,” Szukaj środka cieśniny i wąskiej ścieżki, bo tam jest bezpieczeństwo.”

w odniesieniu do tych pojęć, pozwól, że zabiorę cię do dwóch lub trzech innych szybkich myśli. To jest jedno, kolejne doświadczenie z Ameryki Południowej, które miało dla mnie ogromne znaczenie. Kathy słyszała mnie o tym na całym świecie. To było jedno z najbardziej pouczających doświadczeń, jakie kiedykolwiek miałem.

przyjechaliśmy do Argentyny w sierpniu 2002 roku i nastąpił upadek gospodarczy. W grudniu 2001 roku Argentyna miała czterech prezydentów narodowych w ciągu dziesięciu dni. Wartość peso wzrosła z 1 do 1 z dolarem do 1 do 4. Więc gdybyś miał banknot dolarowy, miałbyś szczęście, bo mógłbyś kupić o wiele więcej rzeczy. Ale jeśli mieliście Peso, wasza zdolność do kupowania rzeczy na rynku znacznie się zmniejszyła. Ludzie nie mogli zabierać pieniędzy z banków, a trudno było znaleźć bankomat, aby zdobyć gotówkę.

w tej sytuacji poproszono mnie o wyjazd do Paragwaju, czyli kraju na północ od Argentyny. Jest to znacznie mniejszy kraj pod względem geograficznym, ekonomicznym i pod względem liczby ludności. Kiedy Argentyna stała się tak chora z powodu swojej gospodarczej choroby, Paragwaj-który zależał od Argentyny prawie wszystko – stał się jeszcze bardziej chory.

byłem w Argentynie dopiero dwa tygodnie. Nie byłem w Ameryce Południowej od 1971 roku, kiedy skończyłem misję. Więc ponad trzydzieści lat później nie wiedziałem nic o Paragwaju. Nigdy wcześniej tam nie byłem. Spotkałem się z sześcioma prezesami w Asunción i poprosiłem ich, aby opowiedzieli mi o wszystkich dobrych rzeczach, które dzieją się w ich stawkach. Nie chciałem rozmawiać o problemach. Pomyślałem: “nie mam odpowiedzi na te pytania. Nie Jestem tu wystarczająco długo, żeby mieć dla was jakieś rady, bracia, więc po prostu powiedzcie mi wszystkie dobre rzeczy.”

pierwszy to zrobił i powiedział mi kilka problemów. Gdy przechodzili koło półkola przede mną, zanim dotarliśmy do ostatniego prezesa stawki, całkowicie zapomniał o pytaniu, z Pomocą innych, którzy go poprzedzili, i po prostu wymienił wszystkie te poważne problemy. Kopałem się psychicznie: “Brawo, bracie Clayton” to w zasadzie to, co sam sobie powiedziałem. “Wymienili dla Ciebie, wyrecytowali te bardzo poważne problemy, z którymi borykają się ludzie z ich stawki w tym czasie zawirowań gospodarczych, upadku i desperacji. Nie masz dla nich żadnej rady. Co zamierzasz zrobić?”

ponieważ miałem tę myśl z przodu i na środku w głowie, przyszło mi do głowy pytanie w pełni sformułowane: “Elderze Clayton, zadaj im to pytanie: “Prezydenci, dla ludzi w waszych stawkach, którzy płacą pełną dziesięcinę, którzy składają hojną ofiarę, którzy organizują wieczory w domach rodzinnych, którzy czytają Pismo Święte jako rodzina, którzy powiększają swoje wezwania i którzy wychodzą i uczciwie służą jako nauczyciel odwiedzający lub nauczyciel w domu każdego miesiąca—dla tej grupy ludzi w waszych stawkach, prezydenci, ilu jest ludzi, którzy mają problemy w dzisiejszym świecie w Paragwaju, których nie mogą rozwiązać?””

więc zadałem pytanie. Powiedziałem: “Prezydenci, dla ludzi w waszych stawkach, którzy płacą pełną dziesięcinę, którzy ofiarują hojną ofiarę postną, którzy powiększają swoje powołanie, którzy są sumiennymi i wiernymi nauczycielami domowymi, którzy organizują rodzinny wieczór w domu i rodzinną modlitwę—dla tej grupy ludzi w waszych stawkach, ilu jest ludzi, którzy nie mogą rozwiązać problemów, z którymi się borykają na własną rękę, bez udziału Kościoła i rozwiązania ich problemów?”

prezesi stawki, jednym ruchem, spojrzeli na mnie ze zdziwieniem. Co powiedzieli? Odpowiedzieli: “cóż, żaden. Wszyscy ludzie, którzy to robią, mają się dobrze.”Rozumiesz wiadomość? Wszyscy ludzie, którzy to robią, mają się dobrze. To nie jest fizyka jądrowa, bracia i siostry. Nazywa się środek cieśniny i wąską ścieżką. Nazywa się ” nie bądź mormonem na taśmę.”Nie zbaczaj ze ścieżki. Bezpieczeństwo znajduje się w centrum.

gdy budujesz swoje życie, chcesz mieć kolejne doświadczenie, które miałem kilka lat temu praktykować prawo w południowej Kalifornii. Miałem sprawę, która zabrała mnie do San Diego. Mieszkaliśmy w Irvine, która nie jest w połowie drogi między Los Angeles a San Diego, i jeździłem prawie codziennie przez prawie pół roku do San Diego z powodu sprawy, którą tam prowadziłem. Kiedy jechałem, budowano świątynię. Świątynia San Diego znajduje się tuż przy autostradzie.

jak patrzyłem i oglądałem po drodze, ale jak patrzyłem, zauważyłem coś bardzo ciekawego. Bylibyście zainteresowani, swoją drogą – jest tak blisko Autostrady, że magazyn Time przed laty powiedział, że Kościół LDS nie rozumie potrzeby oddzielenia Kościoła od międzypaństwowego. To piękna świątynia. Jeśli pojedziecie dziś do San Diego i posłuchacie komunikatów drogowych, ponieważ jest tuż przy autostradzie, dziennikarze ruchu powiedzą: “jest 10 minut od centrum do świątyni, a 15 minut od świątyni do Carlsbad.”Tego typu rzeczy. Jest to pomnik. Wszyscy wiedzą, gdzie to jest.

patrzyłem jak ziemia została oczyszczona. Przywieźli ciężki sprzęt i wyciągnęli sprzęt ziemny, ściągnęli całą szczotkę. Zrównali ziemię z ziemią. Przygotowali ziemię pod budowę świątyni. Patrzyłem, każdego dnia, jak przejeżdżałem i oglądałem teren po południu, w drodze do domu, gdy wykopywali dziury pod stopy i narzędzia. Patrzyłem, jak wylewają beton i stawiają stalową nadbudówkę. Patrzyłem, jak zaczęli wkładać podłogi do różnych pięter świątyni, wylali lekki beton, który zrobił te podłogi. Patrzyłem, jak reszta narzędzi poszedł do budynku, a następnie, kiedy umieścić okładziny zewnętrzne Na zewnątrz, więc wyglądał jak Świątynia.

patrzyłem, jak potem zaczęli robić więcej pracy z ziemią i sprowadzać krajobraz. Patrzyłem, jak kładą posąg anioła Moroni na szczycie budynku. To był dzień, w którym ruch zwolnił. Do tego czasu korki mijały, ale tego popołudnia w drodze powrotnej ruch zwolnił. I to nie z powodu wypadku przed nami; to dlatego, że wszyscy widzieli świątynię nowymi oczami, z posągiem Anioła Moroni na szczycie.

to doświadczenie przypomniało mi lub nauczyło mnie kilku cennych koncepcji na temat budowania życia. Niebo zaczyna się od podstawowych przykazań, które wyrównują ziemię, usuwają bruzdę z naszego życia, usuwają rzeczy, które są przeszkodami. A potem niebo kontynuuje, kładąc solidny fundament, umieszczając w nas stalową nadbudowę przykazań i wiary, na której można potem dodać inne rzeczy.

ostatecznie najważniejszymi rzeczami w świątyni są rzeczy, które znajdują się w jej wnętrzu. I to również prawda, nawet w wystroju świątyni. Jeśli udasz się do świątyni, zauważysz, że w różnych miejscach są wiadomości nauczane przez poziom wystroju—kończące się oczywiście w niebiańskim pokoju. Kiedy patrzysz na świątynię, widzisz metaforę budowania naszego życia, sposobu, w jaki Bóg pomaga nam stać się czymś. Zaczyna od podstaw i przechodzi do najlepszych udoskonaleń wewnętrznej duszy, kiedy jesteśmy na to gotowi.

kiedy myślimy o budowaniu życia, myślimy o przestrzeganiu przykazań Bożych. Ludzie, którzy przestrzegają przykazań Bożych, nie muszą być ratowani od złych skutków złych wyborów. Oni nie dokonują tych złych wyborów. Ludzie, którzy przestrzegają przykazań Bożych, znajdują wewnętrzną siłę, ponieważ Bóg pomaga ją tam umieścić. Ludzie, którzy przestrzegają przykazań Bożych, znajdują wewnętrzną ozdobę, wewnętrzną pracę projektową, która sprawia, że ludzie, którzy przestrzegali przykazań przez lata, są pięknymi ludźmi.

nauczyłem się, że prawie każdy z nas może to zobaczyć u innych ludzi. Możemy rozpoznać członka Kościoła z daleka na lotnisku. Prawdopodobnie miałeś to doświadczenie. Mamy to cały czas. Zobaczymy kogoś i powiemy: “to jest członek Kościoła.”Ktoś przejedzie obok nas samolotem, a ja pomyślę, że to był członek Kościoła, który przechodził obok.”Z czasem staje się to oczywiste.

pozwól, że zabiorę cię do jednej lub dwóch dodatkowych myśli, a potem zamknę. Ten werset z Księgi Mormona, który jest powtarzany w prawie tym samym języku przez całą drogę przez Księgę Mormona, nie jest wyrwany z kontekstu, myślę, że w ogóle, ale czasami myślę, że jest źle rozumiany. W różnych miejscach znajdujemy to zdanie:” albowiem Pan Bóg powiedział, że:jeźli przykazania moje będziecie strzegli, to się wam poszczęści na ziemi, a jeźli przykazań moich nie będziecie strzegli, od oblicza mego wytraceni będziecie ” (2 Nefi 4: 4).

nie wierzę, że “prosper w Krainie” oznacza Mercedesa na każdym podjeździe. Wierzę, że ci, którzy przestrzegają przykazań Bożych, prosperują na wszystkie sposoby, które mają największe znaczenie. Myślę, że Pana nie obchodzi, czy mamy Mercedesa, i ma mało współczucia dla tych, którzy myślą, że to jest coś, co po prostu muszą mieć. Nie ma w tym nic złego, ale jeśli zaczniemy oceniać nasze poczucie własnej wartości po nazwisku z tyłu naszej koszuli, samochodzie, którym jeździmy, czy dzielnicy, w której żyjemy, nie staniemy się ludźmi o prawdziwej istocie. I nie ma w tym nic złego. Są to dobre rzeczy i mogą być bardzo odpowiednie w wielu okolicznościach. To właśnie wtedy, gdy są one sposobem, w jaki postrzegamy siebie, kiedy stają się sposobem, w jaki oceniamy siebie, jak cenni jesteśmy jako osoba, zboczyliśmy z drogi.

kiedy prosperujemy na ziemi, prosperujemy, ponieważ Bóg pobłogosławił nas—z pokojem sumienia, z objawieniem i natchnieniem, kiedy są potrzebne, z rodziną, która jest szczęśliwa i nienaruszona. Kiedy odnosimy sukcesy na ziemi, odnosimy sukcesy, ponieważ staliśmy się niezawodni, zarówno dla Pana, jak i dla innych ludzi. Mężowie ufają żonom. Żony ufają mężom. Dzieci są przekonane o dobroci swoich rodziców i nie są oszukiwane.

kiedy dobrze nam się powodzi na ziemi, Pan zawsze może patrzeć na nas z życzliwością, ale z oczekiwaniem, że będziemy czymś, czego może użyć, Gdziekolwiek nas posyła i niezależnie od naszej pozycji w życiu.

chcę dać świadectwo, że Bóg nas błogosławi i że Bóg oczekuje, że staniecie się ludźmi istotnymi, wartościowymi, wartościowymi, ludźmi, którym można zaufać, ludźmi, którym może dać Królestwo i wielką odpowiedzialnością za to, że je znosi. On potrzebuje was, abyście wychowywali sprawiedliwe dzieci, mieli szczęśliwe małżeństwa, abyście byli światłem dla świata. On potrzebuje, aby być wszystkim, co on chce, aby być, nie dlatego, że będzie mu tak bardzo błogosławić, chociaż jest to jego praca i Jego chwała doprowadzić do przejścia życia wiecznego (widzieć Mojżesza 1:39), ale dlatego, że on cię kocha i chce, aby doświadczyć radości, która pochodzi z życia dobrych wyborów, które rosną w wspaniałe konsekwencje.

daję świadectwo, że Bóg żyje. Wiem, że żyje. Że Jezus Chrystus jest jego świętym i Zmartwychwstałym synem, że ten Kościół jest Jego Kościołem. Jest to jedyny prawdziwy i żywy Kościół na powierzchni Ziemi. Jest to jedyny kościół, który ma w swoich szeregach tych, którzy posiadają kapłaństwo Boże i są upoważnieni do korzystania z niego. Daję świadectwo jego proroczej trajektorii. Dokona to wszystkiego, co pan powiedział, że dokona i dokona tego, ponieważ są w nim wspaniali ludzie, którzy zachowują przykazania i służą Bogu z całego serca, umysłu i duszy.

niosę wam to świadectwo i wyrażam wam miłość i wdzięczność za wszystko, co czynicie, stając się ludźmi istotnymi i wartościowymi, w imię Jezusa Chrystusa, amen.

Myślcie wielkimi, z wiarą nie bójcie się

siostra Kathy K. Clayton

jaka piękna, triumfalna Muzyka zarówno pianisty, jak i wokalistów. To było spektakularne. Dziękuję.

cieszę się, że jestem z tobą. To dla mnie przyjemność cieszyć się Twoim towarzystwem i dla mnie przyjemność być obok mojego męża, którego uwielbiam. Miło było powitać kilku z was, gdy przyjechaliście. Do kilku z Was, którzy są wyraźnie rodzimych użytkowników języka hiszpańskiego, oddałem się trochę ” mucho gusto.”Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko. Przypomniałem sobie, jak to zrobiłem, wiele “Mucho gusto”, które zaoferowałem nie tak wiele lat temu-ostatnio na tyle, że wciąż jest to bardzo żywe wspomnienie – kiedy mieszkaliśmy w Buenos Aires na zlecenie dla mojego męża.

przyjechaliśmy tam, te wszystkie lata temu, z moim nie znając żadnego hiszpańskiego w ogóle. To było trochę onieśmielające. W rzeczywistości było to ogromnie onieśmielające. Pamiętam to przybycie. Lecieliśmy całą noc – niektórzy z Was, którzy są Amerykanami z południa wiedzą, co to jest. Trzeba latać całą noc, żeby dostać się stąd tam, albo tam tam. Ten całonocny lot jest sam w sobie zawrotny. Odebrano nas z lotniska i przewieziono do małego kondominium, które miało być naszym domem na, jak się okazało, cztery lata. Nie wiedzieliśmy wtedy, jak długo będziemy tam stacjonować, ale to zadanie trwało cztery lata. Kiedy dotarliśmy do rezydencji w centrum Buenos Aires, weszliśmy na małą windę. Ktoś zaniósł nasze torby do naszego nowego salonu i wyprowadził mojego męża do jego nowego biura. Zostałem w kondominium z kilkoma naszymi dziećmi i jednym z ich przyjaciół. Wśród siedmiorga naszych dzieci, sześcioro z nich było samotnych w czasie przeprowadzki, więc kilka z nich towarzyszyło nam początkowo, aby zobaczyć świat, który ich rodzice będą nazywać domem na następny nieokreślony okres czasu.

pozostając w tym obcym miejscu z tymi dziećmi, podeszłam do okna i wyjrzałam, gdzie podziwiałam grupy pięknych, eleganckich Argentyńczyków, którzy, jak przypuszczałam, nie mówili po angielsku. Wiedziałem, że nie mówię po hiszpańsku i czułem, jak krew spływa mi z twarzy. Jedna córka, która była w twoim wieku, stała po mojej stronie. Stała się moją przyjaciółką i córką. (Tak się dzieje, gdy znajdujesz się na tej samej wysokości co twoi rodzice – stajesz się ich przyjaciółmi.) Spojrzała na mnie i myślę, że czyta moje myśli. Powiedziała: “Nie skacz, mamo!”Myślałem o tym, ale nie zrobiłbym tego. Czułam się trochę przerażona. W rzeczywistości czułem się dość przerażony – tak niepewny, jak sobie z tym poradzę. Wydawało mi się to takie trudne i trudne, i takie ponad moją głową.

mieliśmy kilku synów, którzy przyszli z nami oprócz tej córki. Ci chłopcy wyszli na ulicę. Mieli pieniądze, które dostaliśmy z bankomatu na lotnisku. Na swoją przygodę wyposażono ich w banknot 100 peso, który w tamtych czasach, w czasie ekonomicznej katastrofy w Argentynie, był równowartością około dwudziestu dolarów. W normalnych czasach nie wydawałoby się to tak wiele, ale w tym czasie prawdopodobnie dla wielu Argentyńczyków wyglądało to bardziej jak to, co wywołałoby w naszych myślach widok tysiąca dolarów. Wydawało się, że to dużo, kiedy ludzie tak uparcie szczypali swoje grosze. Nasi chłopcy wzięli 100 peso I wyszli na ulice, by podbić Buenos Aires i Argentynę w ogóle.

powrócili triumfalnie – to sprawiło, że pomyślałem o” triumfalnym”, gdy słuchałem twojej pięknej muzyki. Nasi chłopcy wrócili, aby opowiedzieć nam i siostrze o swoich eskapadach i pierwszych doświadczeniach na ulicach Buenos Aires. Powiedzieli, że od razu znaleźli sklep “helados”. Wiesz, co to jest. To te lepkie, lepkie, pyszne lody, które jesz z małą łopatą. Tak dobrze! Zaczęli nam mówić, że skoro nie mówili po hiszpańsku, przeszli przez linię, tak jak to było w tym sklepie, i wskazali na smaki, które chcieli, a następnie wskazali na “cono”, do którego chcieli włożyć swoje lody. Kiedy dotarli do końca kolejki do kasjera, wręczyli mu swój banknot 100 peso. Powiedzieli nam, jak duże mają oczy tego kasjera i jak machnął palcem na nich i powiedział: “nie ma tenemos cambio”, co oznacza, ” nie mamy na to reszty!”Nigdy w najśmielszych snach nie zmieniłby banknotu 100 peso w swojej kasie. Byłby podatny na zdesperowanych ludzi, którzy chcieli tej zmiany.

ja, wciąż czując się przerażony i przytłoczony strachem, nowością, obcością i “odmiennością” tego wszystkiego, powiedziałem do nich: “Och, to takie smutne!”- rozpoczynając wielką imprezę współczucia o tym, jak ” biedni chłopcy nie mogli nawet dostać swoje rożki lodów w tym dziwnym miejscu.”Spojrzeli na mnie z wyrazem oszołomienia i powiedzieli:” mamo, mamy nasze lody!”

założę się, że niektórzy z was mogą zgadnąć, co zrobili, zwłaszcza chłopcy wśród was. Czułem się przytłoczony; oni czuli się triumfujący. Zapytałem: “co zrobiłeś?”Niektórzy z Was pewnie wiedzą, ale powiem wam. Po prostu powiedzieli kasjerowi, komunikując się za pomocą gestów, ” cóż, wtedy będziemy musieli kupić gelados warte 100 pesos.”Więc ci trzej chłopcy, z sześcioma rękami wśród nich, wrócili do naszego nowego domu z sześcioma torbami. Każda torba zawierała trzy styropianowe pojemniki z gelados, z małym kawałkiem suchego lodu na wierzchu każdego pojemnika. Chłopcy zanieśli te osiemnaście pojemników ze styropianem do domu i włożyli je do naszej zamrażarki, zamrażarki w mieszkaniu pod nami, a zamrażarki w mieszkaniu nad nami. I jedliśmy helados całymi dniami.

moja wiadomość do ciebie jest większa. Myśl bardziej. Nie bądź sparaliżowany i nie kieruj się swoim strachem. Jeśli to nowe miejsce, te nowe studia, ci nowi ludzie, i-dla wielu z Was – ten nie-rodzimy język, czują się dużo, czują się nieco zniechęcający lub przeczuwający lub nieprzejezdny i niemożliwy, nie pozwólcie, aby te uczucia dyktowały wam zasady rządzące. Zaryzykuj. Myśl dużo i podbij tę wspaniałą nową przygodę, którą możesz wykorzystać do wzięcia. Idź do domu z torbami i workami heladosów, a nie z litością paraliżu, bo uważasz, że to po prostu za trudne.

wiem na podstawie świadectwa, że dobry Bóg, który kocha nas wszystkich, jest potężny pod każdym względem i cieszy się, że nas zbawia – zbaw nas w ostatecznym znaczeniu i zbaw nas w natychmiastowym znaczeniu, od strachu. Proszę, drodzy bracia i siostry, przyjmijcie tę okazję z wielką wiarą i ujarzmijcie strach. Zaufaj, że może być helados na wiele dni, na całe życie, jeśli podejdziesz do przodu i będziesz myśleć bardziej z ufnością w Boga, który cię kocha i będzie Cię błogosławił. Wiem, że to prawda. Zostawiam ci moją miłość i moje świadectwo, w imię Jezusa Chrystusa, amen.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.